kicia kocia zabawka

Kicia Kocia zabawka – czyli jak uszyć postać z ksiązki

Kicia Kocia – bohaterka serii książeczek – podbiła serce mojej dwulatki. Nieustannie jest – Kicia Kocia to, Kicia Kocia tamto… czytamy na okrągło, więc siłą rzeczy pojawiło się przeogromne marzenie, czyli Kicia Kocia zabawka, przytulanka. 

kicia kocia zabawka

Wstukałam w google, ale produktu oficjalnego nie znalazłam. Kicia Kocia zabawka pojawia się gdzieś na olx czy allegro w różnych wersjach, ręcznie robiona. Postanowiłam więc wziąć sprawy w moje ręce.

Jeśli jeszcze nie znacie Kici Koci, a macie w domu dziecko w wieku 2-4 lata, to zerknijcie na te książeczki. Choć sama bohaterka z wyglądu nie wszystkim może przypaść do gustu… to maluchy ją uwielbiają. Ta seria przypomina nieco książki z serii Mądra Mysz – o Zuzi i Maksie. Przygody i sytuacje są rzeczywiste, bohaterowie muszą się z nimi zmierzyć, a ostatecznie wszystko dobrze się kończy. I tak Kicia Kocia choruje, albo idzie do przedszkola, ma małego braciszka, mówi „Nie”, gotuje, sprząta, idzie na basen… to takie książki, które pozwalają nam obrazowo omówić jakiś problem i oswoić się z sytuacją.

kicia kocia zabawka

Kicia Kocia zabawka – krok po kroku

W pliku kot.pdf znajdziecie wykrój z którego korzystałam. Podobnie jak w przypadku Pomelo, najpierw narysowałam sobie postać, a potem podzieliłam ją na kawałki. [matka sadystka ;)]

Kicia Kocia jest uszyta z białego minky, a jej sukienka to dzianina ściągaczowa.

  1. Odrysowałam kształty na lewej stronie złożonego na pół materiału. Obszyłam je na maszynie, zostawiając dziury na wywinięcie i wypchanie.
  2. Dopiero potem wycięłam je, zostawiając ok 0,5cm zapasu. Taki sposób – najpierw szycie, a potem wycinanie, bardzo ułatwia szycie małych elementów.
  3. W przypadku brzuszka-sukienki przeszyłam tylko boki, a górę i dół zostawiłam niezaszyte.
  4. Wywinęłam łapki i głowę na prawą stronę, wypchałam (wypychałam owatą, którą dzieliłam na strzępy, bo skończyła mi się kulka silikonowa).kicia kocia
  5. Następnie nogi i ręce wsadziłam do środka sukienki (wywiniętej na lewą stronę), przyczepiłam szpilkami i przyszyłam.kicia kocia
  6. Wywinęłam sukienkę na prawą stronę i wypchałam tułów.kicia kocia
  7. Doszyłam wypchaną głowę przyszywając ściegiem krytym. Nie zaszywałam wcześniej dziury w dole głowy, przez którą wypchałam ją. Dzięki temu łatwiej było ją przyszyć do sukienki i nie marszczyła się.kicia kocia
  8. I teraz najtrudniejsza część – twarz. To kluczowe, bo do tego momentu macie po prostu kota-lalkę-przytulankę. Jeśli to ma być Kicia Kocia, to musi mieć swoją charakterystyczną twarz. Wyszyłam ją czarnym kordonkiem, pojedynczą nicią. Najpierw oko. Przyczepiłam duży guzik i szyłam wokół niego. Potem drugie oko – ta sama operacja. Między oczami, bliżej ich podstawy wyszyłam nosek. Od noska poprowadziłam usta, dość proste. Na końcu wyszyłam źrenice – robiłam to tak samo jak cerowałam skarpetki 😉 zostawiając w lewym górnym obszarze nieco białego miejsca. Na końcu rzęsy.

A potem minęła już 1 w nocy i musiałam się jednak położyć, ale gdybym miała czas to doszyłabym guziki i czerwone buciki.

I chociaż jak zwykle przy takich akcjach nie wyspałam się jak diabli, to ten zachwyt w oczach rano, kiedy okazało się, że mama uszyła Kicie Kocie wszystko mi wynagrodził 🙂

kicia kocia zabawka

EDIT: Pięć prań później trzyma się bardzo dobrze, ale to dzięki dobrej jakości minky! Chociaż nie jestem pewna czy nie uszyłabym tułowiu z bawełnianej tkaniny? Dla porównania, siostra będzie miała czerwoną sukienkę z tkaniny 😉 dopiszę, jak się będzie miała 5 prań później (dlaczego Kicia jest biała?!) 😉

 

2 komentarze

  • isiasworld Listopad 8, 2017 at 10:25 am

    Super ! czuje sie zainspirowana do powrotu do szycia 😉

    Reply
  • Ela Listopad 8, 2017 at 11:06 am

    Świetny post. Pamiętam jak byłam mała, to czymś normalnym było, że szyłam sama z pomocą dorosłego jakieś lalki. Teraz łatwiej jest kupować. Dobrze, że propagujesz takie samodzielnie robione zabawki. Może być niezłą wspólną zabawą dla dorosłego i dziecka.

    Reply

Leave a Comment