filcowanie na sucho

Filcowanie na sucho oraz Sara i Kaczorek

Jeśli przejrzyjcie wpisy w kategorii zabawki, to zobaczycie, że zdarzyło mi się już robić zabawkowe wersje ukochanych bohaterów. Tym razem chodziło o Kaczorka z bajki Sara i Kaczorek. Problem polegał na tym, że najfajniejsze okazywały się te małe zabawki, takie do kieszeni… jak to ugryźć? I wtedy zjawia się ono – filcowanie na sucho. To jest prosta technika, myślę, że jak tylko ludzie zaczęli hodować i strzyc owce, to nauczyli się robić różne fajne przedmioty ze skołtunionej wełny 😀

Swoją drogą, jeśli nie znacie Sary i Kaczorka, to polecam. Sama ją lubię 😉 To jedna z tych spokojnych, stonowanych kolorystycznie, ale odjechanych angielskich bajek.

Sara i Kaczorek (Sarah and Duck), bbc.co.uk

Filcowanie na sucho

Filcowanie na sucho okazało się genialną techniką do robienia małych zabawek. Wydaje Wam się, że to jakaś czarna magia, która wymaga wielkich zdolności i sprzętu? Nie, nie… tak naprawdę, cała idea filcowania na sucho polega, mówiąc brzydko, właśnie na skołtunieniu/skurczeniu kawałków wełny.

Wielokrotnie pisałam, ale w odniesieniu do dzieci, że ważniejszy od samego dzieła, jest proces twórczy. Samo wymyślanie, tworzenie, zabawa formą, kolorem, przekształcanie materiału. To nam, dorosłym się wydaje, że koniecznie musimy uzyskać jakiś wymierny efekt. Jeśli jednak upieracie się, że wasz akt twórczy musi mieć jakieś sensowne zakończenie, to filcowanie na sucho Wam je przyniesie. Jednak sam akt twórczy… to normalnie jak voodoo czy coś 😉 To jest idealne piątkowo-wieczorne zajęcie. Dzieci śpią, cisza w domu, a ty, po tym całym tygodniu… siadasz, bierzesz kawałek wełny, igłę i …dźgasz, dźgasz, dźgasz!

Potrzebne materiały

Na początek potrzebne są igły i wełna czesankowa oraz kawałek gąbki (do małych elementów).

filcowanie na sucho

Igły dzielą się na grube, średnie i cienkie. Na początku używamy igieł grubszych, kiedy widzimy, że nakłuwanie tymi igłami nie przynosi już efektów sięgamy po igły cienkie. Te ostatnie będą też potrzebne do przyczepiania/nakłuwania małych elementów, jak np. oczy. Niestety igły cienkie łatwo się łamią i tępią. Dlatego igieł możecie od razu kupić nieco więcej.

Wełna czesankowa inaczej czesanka – występuje w wielu odmianach i kolorach. Im cieńszy włos, tym wełna bardziej delikatna i miękka (ale i droższa). Przy zabawkach nie ma to aż takiego znaczenia (przy ubraniach już tak – im grubszy włos, tym bardziej gryzie). Na allegro dostaniecie dość tanio wełnę czesankową z owiec hiszpańskich, nie ma co się rzucać na merynosy z antypodów…

Na początek możecie spokojnie wybrać taki zestaw 10 kolorów po 10g i do tego 3 cienkie igły, 2 średnie, 2 grube. Igły będziecie musieli z czasem i tak dokupić.

Na zabawkę mieszczącą się na środku dłoni – jak Kaczorek zużywam max. 3 g wełny czesankowej, tępię jedną cienką igłę, a drugą cienką łamię. Używam też średniej igły, grubą tylko do tułowia na początku. Jeśli jednak robicie większą zabawkę – gdzie początkowy walec z wełny będzie już wielkości dłoni, to wtedy dźgacie igłą grubą na początek, więc taka też się przyda.

Do małych elementów – dziób, nóżki – przyda się gąbką, na której możecie położyć zwinięty kłaczek i na niej sobie dźgać. Większe elementy robię w palcach. Nie mam specjalnej gąbki do filcowania, używam po prostu zwykłej gąbki czy zmywaka (choć zmywak jest gorszy, bo bardziej szorstki, gąbka powinna być miękka).

Technika filcowania na sucho

Jak już pisałam, cały sekret polega na tym, aby tak dźgać igłą włos, aby zaczął się skręcać, kurczyć, plątać, zbijać. Z luźnej kępki wełny czesankowej otrzymujemy wtedy zwarty kształt.

I teraz przechodzimy do jedynego minusa tej fantastycznej techniki – do kłucia się w palce. No taka Śpiąca Królewna w praktyce niestety… Szczególnie jeśli robisz to oglądając film, czy rozmawiając. Jeśli nakłuwasz wełnę to twój palec wskazujący oraz kciuk, które ją trzymają, mogą oberwać igłą. Długą, ostrą igłą. I to jest jedyny powód dlaczego tą techniką nie powinny pracować dzieci.

Oczywiście można próbować się zabezpieczyć – niektórzy używają naparstka, inni okręcają sobie palce plastrem materiałowym z rolki. Ja tego nie robię, ale ja wielu rzeczy nie robię albo robię inaczej, tylko dlatego, że tak mi jest wygodniej.

Na youtubie znajdziecie sporo filmów pod hasłem filcowanie na sucho, warto sobie podpatrzeć, jak się dźga różne kształty.

Jednak na początku musicie się po prostu nauczyć robić kulkę i walec. Łącząc mniejsze i większe kulki i walce możemy zrobić, co nam się zamarzy. Poszczególne elementy łączymy nakłuwając je ze sobą. Dlatego warto w miejscach łączeń zostawiać nieco luźniejszy włos, aby łatwiej było elementy ze sobą nakłuć. Jeśli jednak uznamy, że trzymają się słabo albo chcemy im nadać bardziej opływowy kształt, to bierzemy niewielką ilość włóczki i sobie ją do tego miejsca dokłuwamy. Możemy łączenia okręcać czesanką i potem ponakłuwać.

Kaczorek z filcu – krok po kroku

Przygotowanie

Co będzie potrzebne na malutkiego Kaczorka:

  • Wełna czesankowa – ok. 3 g łącznie (kremowa, zielona, żółta, czarna)
  • Igła średnia i cienka.

Najwięcej potrzeba wełny kremowej, zielonej zejdzie mniej o połowę, żółta to trzy małe wałeczki, czarna tylko na oczka.

filcowanie na sucho

Wykonanie

Tułów

Najpierw kremową dzielimy sobie na mniej więcej 5 części. Zwijamy jedną część w taki wałeczek i dźgamy igłą  – najpierw średnią, potem cienką. Ja to robiłam w palcach, ale możecie na gąbce. Jednocześnie jeden koniec wałeczka lekko zaginamy w trakcie zbijania wełny, to będzie ogonek. Drugi koniec zostawiamy nieco mnie ubity – tu przyczepimy głowę.

filcowanie na sucho

Kiedy nasz wałeczek jest twardy okręcamy go kolejną częścią włosów, znów wygląda jak bezkształtna wełniana masa, więc nakłuwamy, teraz idzie nam już szybciej. Kiedy czujemy, że igłę trudno się wbija, to zmieniamy na cieńszą. To samo, czyli okręcenie wałeczka włosem powtarzamy trzeci raz.

Głowa

Teraz czas na głowę – zieloną wełnę dzielę na trzy części. Z pierwszej robię kulkę.

filcowanie na sucho

Potem okręcam ją drugą częścią wełny i znów nakłuwam. Taką kulkę przyczepiam do tułowia (wbijam od góry igłę, żeby to trzymała).

filcowanie na sucho

Nakłuwam ten luźniejszy włos od tułowia do zielonej kulki. Zaczyna się trochę trzymać. Okręcam zieloną kulkę trzecią częścią wełny i nakłuwam – jednocześnie nakłuwając też w tułów, żeby się połączyły.

filcowanie na sucho

Teraz czas na oczka – biorę minimalną ilość kremowej wełny – taką, że po zwinięciu w dwóch palcach jest niewielka biała kulka  (od razu szykuję dwie takie same kuleczki, żeby oczy były tej samej wielkości) – i nakłuwam ją z boku głowy. Potem, z drugiej strony głowy, na tej samej wysokości nakłuwam drugą kuleczkę. Kształt oka można dopracować zbierając igłą wełnę i nakłuwając na przykład od zewnątrz do środka.

filcowanie na sucho

Z żółtej robię trzy wałeczki. Jeden wałeczek nakłuwam bardzo mocno. Staram się go nieco spłaszczyć. Jego jeden koniec zostawiam luźny. To będzie dziób. Przyczepiam dziób do głowy igłą i nakłuwam tak, żeby się połączył z głową.

filcowanie na sucho

Potem owijam go bardzo mało ilością zielonej wełny i nakłuwam – to po to, aby wyrównać łączenie i jeszcze wzmocnić je.

filcowanie na sucho

Biorę naprawdę malutką ilość – naprawdę symboliczną – czarnej wełny i robię źrenice.

filcowanie na sucho

 

Nóżki i skrzydełka

Pozostałe dwa wałeczki to będą nóżki. Mój kaczorek jest siedzący – dzięki temu łatwo było tak ustawić nóżki, żeby Kaczorek się na nich utrzymał. Wałeczki nakłuwam do brzuszka.

filcowanie na sucho

Ostatnia rzecz to skrzydełka. Robię je z dwóch ostatnich kawałków kremowej wełny. Najpierw formuję sobie w palcach płaski nieco jajowaty kształt. Potem nakłuwam na gąbce tak, aby jeden koniec był mocno zbity, a drugi luźniejszy. Raz z jednej strony, a raz drugiej. Kiedy skrzydełko jest zwarte, to luźniejszą częścią doczepiam do tułowia i nakłuwam.

filcowanie na sucho

Na koniec przycinam zbyt długie, odstające włosy, kilka na tułowiu się zdarzyło.

filcowanie na sucho

 

 

No Comments

Leave a Comment