zośka piłka własnej roboty

Zośka piłka własnej roboty

Syn mój najdroższy męczy mnie, abym więcej piłkarskich projektów wrzucała. Dlatego dziś coś na długi weekend – zośka piłka własnej roboty.

Najpierw wersja prosta, do zrobienia przez dzieciaki. Jest to nic innego jak skrócona i odpowiednio zaszyta skarpeta. Natomiast druga wersja wymaga większego szycia – to piłka z dwóch kawałków materiału.

Jeśli nie pamiętacie mody na zośkę, to przeszukajcie youtube. Zośkę (footbag) odbijamy głównie stopami i kolanami. Zresztą u nas na razie ćwiczone jest podrzucenie piłki ze stopy i łapanie w ręce.

Dlatego ważne jest, aby zośka się nie odbijała i nie sturliwała ze stopy. Załatwiliśmy tę kwestię wypełnieniem – użyliśmy czerwonej soczewicy – jest dość drobna. Tak samo dobrze sprawdzi się kasza gryczana, jaglana, czy ryż. Jedyny problem z naturalnym wypełnieniem to wilgoć. Jeśli ziarna nam zamokną, to zaczną pęcznieć, no i mogą też zapleśnieć…

Jeśli więc chcemy mieć długotrwałą i superwytrzymałą zośkę, to powinniśmy użyć sztucznego wypełnienia. Możemy też naturalne wypełnienie zabezpieczyć wkładając je najpierw w foliowy woreczek i szczelnie zaklejając lub użyć wodoodpornego materiału do uszycia zośki. Pytanie tylko, czy aż tak pancerna piłka jest nam potrzebna? Nasze podrzucamy w domu, a na dworze, kiedy i tak jest ciepło i sucho.

Zośka ze skarpetki

zośka ze skarpetki

Lepsza do zabawy będzie mniejsza zośka, czyli taka uszyta ze skarpetki dziecięcej. Nam się sprawdziły świetnie takie w rozmiarze 15-17…

Ziarenka wsypujemy bezpośrednio do skarpetki. Ziarenek musi być tyle, aby wypełniły ładnie skarpetkę i dały nam kulisty, ale niezbyt nabity kształt. Ucinamy skarpetkę ok. 3 cm nad poziomem ziaren.

Wbijamy igłę z nitką tak mniej więcej 1 cm nad poziomem ziaren i  przeszywamy dookoła.

Następnie ściągamy nitkę, ale tak, żeby została nam dziura w środku. Wpychamy w tę dziurę resztę brzegu skarpetki, zaciągamy mocniej nitkę (uwaga, żeby nie przesadzić, bo nitka pęknie). Następnie dobrze zaszywamy dziurę. Jeśli zrobimy to zbyt lekko, to może przy uderzeniu  nie wytrzymać. Jeśli zrobimy niedokładnie, to ziarenka mogą się wysypywać.

Zośka uszyta z materiału

zośka z materiału

Jak już mamy wykrój, to samo szycie jest proste. No i możemy sobie szyć piłeczki jakie tylko chcemy… ja użyłam kawałka starej koszuli 😉

Wykrój można sobie przerysować z ekranu lub zrobić własny. To tak naprawdę dwa kółka i łącznik zwężający się na środku.

zośka piłka diy footbag

Średnica kółka to u mnie 5,5 cm, szerokość zwężenia to 4 cm, długość łącznika 5,5 cm.

Wycinam dwa takie kawałki. Zaznaczam środek kółka. Przykładam środek kółka do środka zwężenia i zaczynam szyć po lewej stronie 0,5 cm od brzegu materiału. Staram się szyć gęsto, aby ziarenka nie wypadały. Zostawiam otwór ok 2-3 cm i przewijam na prawą stronę. Wypełniam tak, aby ziarenka się swobodnie przesypywały, a piłka nie była nabita i zaszywam. Jeśli chcecie mieć pewność, że nic się nie będzie sypało, to przed włożeniem ziarenek do zszytej piłki możecie włożyć je do woreczka z rajstopy lub foliowej torebki.

Gry podwórkowe

Oprócz prób w zośkę, piłeczki służą nam do nauki żonglowania, rzucania do celu, podnoszenia stopami itd. Trochę i ćwiczeń wyszło, sztuki cyrkowej, czasoumilacza i zabawy w plenerze 😉 Jeśli chcecie sobie przypomnieć przed długim weekendem inne gry, to zapraszam tutaj.

 

1 Comment

  • NaStrychu.pl Maj 30, 2018 at 1:54 pm

    Grało się kiedyś takimi na korytarzu w szkole 🙂

    Reply

Leave a Comment